18 listopada 2018

Idą święta … ale to nie jest to co myślisz

Opracowanie: Magdalena Kopeć • Zamieszczenie: Liliana Tatara
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
  • Galeria

Idą a co roku coraz szybciej;) Sprzedawcy i handlarze usiłują wrzucić nas w świąteczny nastrój już przed 1 listopada.

Z półek sklepowych łypią na nas czekoladowe mikołaje, bombki, bałwany, renifery, wylewają się na przejścia między regałami kolorowe sople i dekoracje a wszędzie wiszą migocące girlandy i światełka. Człowiek nie ma chwili na krótką refleksję, na poczucie żalu po tych, co odeszli, tylko bombardowany jest cukierkowatym nastrojem świątecznym, ma myśleć o prezentach i nie chować portfela do kieszeni.

I stąd mój apel – nie dajmy sobie tego zrobić – nie pozwólmy zabić magii świąt, nie za wszelka cenę! Nie dajmy się porwać pędowi świata mówiącemu kup więcej, kup więcej, przecież nie zjesz więcej niż na co dzień. Nie dajmy się nabierać fałszywym, kolorowym reklamom, bo nie da się co roku wymieniać telewizora na nowy. Zaplanujmy przede wszystkim czas dla rodziny. Bądźmy z rodziną, rozmawiajmy, odłóżmy laptopy, komórki chociaż na chwilę. Prezenty są miłym dodatkiem do atmosfery świątecznej, ale najważniejsza jest RODZINA.

Nie dajmy sobie narzucić komercyjnej wizji, gdzie „rozpromieniona szczęściem rodzinka” dzwoni do siebie z odpowiednich komórek i sieci, obżera się przy stole, bo super specyfik uratuje ich żołądek i samopoczucie, gdzie ubrani w modną biżuterię i ciuchy z „odpowiednim” logo siedzą pod 3-metrową choinką, bo pranie i zmywanie robi się samo, a czas płynie tylko przy odpowiedniej stacji TV i odpowiedniej filiżance kawy, w przepychem zastawionym salonie.

Kochane Panie domu i Panowie, zabiegane mamy i tatusiowie – nie musimy gotować dla pułku wojska, sprzątać na błysk, naprawiać, froterować, polerować i nerwowo poprawiać obrusa. Dajmy sobie czas dla bliskich i dla siebie - wspólne lepienie pierogów czy robienie ozdób choinkowych może być super przygodą, nawet jak nie będą perfekcyjne w kształcie, na pewno będą najlepsze i najpiękniejsze na świecie.

Kochani i w tym ważnym czasie nie zapominajmy o słabszych, wykluczonych, bezradnych. W niektórych miastach są miejsca, gdzie można oddać nadmiar jedzenia, miejsca specjalne, które karmią głodnych, które przygarniają samotnych. Można tam dostarczyć produkty, które posłużą do przygotowania wieczerzy i innych posiłków dla potrzebujących. Można podrzucić drobiazgi i słodycze na prezenty dla nich.

W Koninie działa JADŁODZIELNIA – Pani Marta Urbańska z Fundacji Sercem Przyprawionej stworzyła miejsce, gdzie spotykają się ludzie dobrzy dla innych ludzi. Zapraszam do zapoznania się z ich działalnością, może ktoś, w ramach prezentu dla siebie wpłaci im symboliczną złotówkę na prezenty dla innych.

BĄDŹMY DLA SIEBIE DOBRZY i UŚMIECHAJMY SIĘ DO SIEBIE

https://pl-pl.facebook.com/FundacjaSercemPrzyprawiona/

Czytany 1152 razy