14 grudnia 2015

Czy szkodom wyrządzanym przez dzikie zwierzęta można zapobiegać ?

Opracowanie: Zbigniew Bręklewicz
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Na terenie obwodów łowieckich zasobnych w zwierzynę grubą, przede wszystkim w dziki i jelenie szkody łowieckie często stanowią grupę największych wydatków w budżecie kół łowieckich. Dla rolnika straty spowodowane przez zwierzęta łowne niekiedy naruszają bilans pasz i dość często wpływają znacząco na bilans ekonomiczny w gospodarstwie rolnym.

Uciążliwość szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta dotyczy przede wszystkim takich upraw jak: zboża w tym głównie kukurydza, ziemniaki, buraki cukrowe i pastewne, rośliny strączkowe, użytki zielone, rzepak, sady, warzywa, wierzba energetyczna i inne.

Podjęcie właściwych działań prewencyjnych, określanych mianem profilaktyki w zakresie ograniczania szkód lub nawet częściowe ich wyeliminowanie jest możliwe, choć też trzeba pamiętać o tym, że działania te,  nie zawsze przynoszą zamierzony do końca skutek.

Prewencja szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta w uprawach i płodach rolnych ma dość specyficzny charakter, wynikający z braku pełnej kontroli w odniesieniu tak do upraw polowych jak i zachowań  dzikich zwierząt. Jest to spowodowane interakcją dzikich zwierząt, zwłaszcza kopytnych w stosunku do miejsc ich bytowania. Nie bez kozery przywołane są tutaj dzikie ssaki kopytne (rząd: parzystokopytne) – bowiem w warunkach wielkopolski -   szkody w uprawach rolniczych są skutkiem bytowania tych właśnie zwierząt. Z tego też powodu, w dalszej części niniejszego artykułu, szkody powodowane w uprawach rolniczych są odnoszone do takich gatunków zwierząt łownych jak: łoś, jeleń szlachetny, daniel, sarna i dzik.

Generalnie prewencja w tych przypadkach, ogranicza się do podejmowania wszelkich możliwych – dopuszczalnych działań,  ograniczających dostęp wspomnianych zwierząt do zagrożonych upraw rolniczych. Dotyczy to stosowania barier mechanicznych lub środków odstraszających (repelentów). Prewencja w tym przypadku, to także redukcja liczebności zwierząt, ale to osobny temat.

Oczywiście działania te nie będą skuteczne bez współpracy rolników, czyli osób potencjalnie poszkodowanych z dzierżawcami lub zarządcami obwodów łowieckich, czyli organami odpowiedzialnymi za likwidację szkód powstałych w uprawach i płodach rolnych i z myśliwymi biorącymi  bezpośredni udział w ochronie gruntów. Dotyczy to przede wszystkim upraw w bezpośrednim sąsiedztwie lasów, położonych na trasach migracyjnych zwierząt oraz rozległych upraw wielkopowierzchniowych, zwłaszcza kukurydzy.

Działania prewencyjne mogą być zróżnicowane. Generalnie dzieli się je na trzy grupy do których należą metody: biologiczne, mechaniczne (techniczne) i chemiczne.

- Metody biologiczne – to oddziaływanie zarządców obwodów łowieckich na populację zwierząt poprzez regulowanie ich liczebności oparte na corocznym szacowaniu tejże  liczebności, określaniu wielkości rzeczywistego przyrostu populacji poszczególnych gatunków oraz ustalaniu wielkości ich pozyskania oczywiście z uwzględnieniem grup wiekowych i płciowych zwierząt łownych. Działania te odnoszą się przede wszystkim do dzików, których potencjał rozrodczy – zwłaszcza w ostatnich latach – zauważalnie się zwiększył. Niewątpliwie, jest to skutkiem dostępności wysokoenergetycznej paszy, którą stanowią wielkoobszarowe uprawy kukurydzy.  Podstawowym elementem profilaktyki szkód powodowanych przez dziki – z uwagi na wspomniany zwiększony potencjał rozrodczy tych zwierząt – jest ustalenie wielkości pozyskania łowieckiego. Bez głębszego wnikania w ten temat, wydaje się słusznym pogląd, że w obecnych uwarunkowaniach środowiskowych pozyskanie dzików na poziomie 150-200% wiosennego stanu liczebnego nie powinno ujemnie wpływać na dalsze funkcjonowanie populacji. Ważne jest to, aby tzw. odstrzał „redukcyjny” spełniał kryteria odstrzału „strukturalnego”.

W zakresie metod biologicznych mieszczą się oczywiście metody ekologiczne, uwzględniające właściwe gospodarowanie obwodów łowieckich w zakresie ich urządzania czyli zakładania i pielęgnacji tzw. poletek łowieckich wewnątrz kompleksów leśnych, z atrakcyjnymi dla zwierząt roślinami żerowymi, zwłaszcza dla dzików. Często stosowaną metodą ekologiczną jest zakładanie tzw. pasów zaporowych; ich rola jest taka sama – jak wcześniej wymienionych poletek łowieckich. Ich skuteczność  zwiększa wykładanie pasz soczystych i treściwych, a przede wszystkim ziarna kukurydzy. Duże znaczenie ma tutaj również zimowe dokarmianie zwierząt i tym samym wzbogacanie bazy pokarmowej w okresie jego niedostatku oraz przyzwyczajanie zwierząt do poszukiwania i pobierania karmy w lesie zamiast na przylegających do niego  polach uprawnych. W przypadku upraw wielkoobszarowych, np. kukurydzy dobrym sposobem ograniczającym szkody jest obsiewanie części brzegowych pola roślinami jeszcze bardzie atrakcyjnymi żerowo dla zwierząt – w tym przypadku  facelią błękitną.

Metody mechaniczne (techniczne) – to wszelkiego rodzaju działania mające na celu ograniczanie dostępu zwierząt do najbardziej narażonych na szkody upraw rolniczych lub odstraszanie zwierząt od tych upraw. Ważną rolę w realizacji tej metody odgrywają myśliwi, kandydaci na myśliwych (stażyści), którzy określają lokalizację upraw narażonych na szkody łowieckie, ustalają ostoje zwierzyny oraz trasy ich migracji w poszukiwaniu żeru. Kolejnym krokiem jest ciągła kontrola łowisk przez wspomniane osoby,  a nierzadko wiąże się to                 z całonocnym dyżurowaniem / pilnowaniem narażonych na szkody upraw.  Bardzo ważna w tej metodzie jest bliska współpraca pomiędzy rolnikami a dzierżawcą, bowiem wtedy dużo łatwiej zdobyć informację na temat struktury zasiewów, zwłaszcza pod kątem lokalizacji upraw szczególnie atrakcyjnych dla zwierząt (ziemniaki, kukurydza, bobik),  a to pozwala na wczesne zabezpieczenie przez myśliwych, stażystów tych upraw przed zwierzętami. Mechanicznym (technicznym) zabiegiem jest też budowanie płotów wokół upraw narażonych na szkody łowieckie, które skutecznie ograniczają do nich dostęp.  Stanowią  je najczęściej drewniane żerdzie (poziomo) lub drewniane słupki i zawieszona na nich metalowa siatka, czasem plastikowa – najczęściej zakładana tymczasowo. Ważną sprawą jest właściwy dobór ogrodzenia do gatunku zwierząt wyrządzających największe szkody w danym rejonie (wysokość zawieszenia żerdzi, ich zagęszczenie, umocowanie siatki w gruncie uniemożliwiające jej poderwanie np. przez dziki).

W metodzie tej,  zauważalny jest w ostatnich latach powrót do grodzenia upraw „fladrami”, które stanowią zawieszone sznury z luźno zwisającymi paskami tkaniny, rozwieszonymi

wokół upraw rolniczych narażonych na szkody łowieckie. Czasem efekt odstraszający powiewających pasków materiałowych, wzmacnia się poprzez zawieszanie metalowych puszek, butelek, które poruszane przez wiatr wydają określone odgłosy z różnym natężeniem i częstotliwością.

W metodzie tej dość często wykorzystuje się też  tzw. „pastucha elektrycznego”, który jest niczym innym jak urządzeniem wykorzystywanym przez hodowców bydła podczas wypasu kwaterowego. Urządzenie to stanowią elektryzator (akumulator), sznur z metalowym oplotem/drutem zawieszonym na drewnianych słupkach z izolatorem,  którym ogradza się zagrożone uprawy. W urządzeniu przepływa prąd o wysokim napięciu i niskim natężeniu dzięki czemu w razie kontaktu zwierzęcia z linką /drutem następuje dość mocne porażenie, jednak nie dochodzi do paraliżu czy też śmierci zwierzęcia z uwagi na wspomniane niskie natężenie prądu.

W mechanicznych metodach profilaktyki szkód wykorzystuje się także specjalne urządzenia na sprężone powietrze, tzw. armatki hukowe, które w określonych odstępach czasu wydają dźwięk przypominający huk wystrzału.  Czynnikiem powodującym huk jest sprężone powietrze z butli gazowej. Metoda ta, jest dość skuteczna pod warunkiem częstego przemieszczania urządzenia. Zapobiega to przyzwyczajaniu się zwierząt do źródła hałasu, gdyż w przeciwnym razie zwierzęta szybko przestają reagować na te dźwięki.

Metody chemiczne – opierają się na różnych substancjach (repelentach) smakowych i zapachowych. Obecnie metoda ta jest najbardziej popularna. Wspomniane substancje mogą mieć postać past, proszków, granulatów lub cieczy. Biorąc pod uwagę sposób działania preparaty wykorzystywane w metodzie chemicznej można podzielić na: zapachowe (np. ludzkie włosy), zapachowo-smakowe (np. zapach substancji dotąd nieznany zwierzynie dodawany do materiału siewnego, sadzeniakowego), akustyczno-wizualno-zapachowe (łączne wykładanie wokół jednej uprawy środków akustycznych, wizualnych i zapachowych) i wizualno-zapachowe (np. znicze, latarnie wydające poblask i zapach).  Wspomniane środki powodują u zwierząt zachowania lękowe poprzez m.in.imitowanie zapachu człowieka lub drapieżników, w przypadku spożycia wywoływanie u zwierząt niegroźnych zaburzeń trawiennych, etc.

Generalnie trzeba pamiętać o tym, że chemiczne środki profilaktyczne z uwagi na zastosowanie w środowiskach otwartych mają stosunkowo krótki czas działania, zależny przede wszystkim od przebiegu warunków klimatycznych. Z tego też powodu, należy miejsca ich wyłożenia osłaniać przed wpływem wspomnianych czynników atmosferycznych. Mogą to być zadaszenia, kominki i inne osłony w zależności od miejsca, dostępności materiałów osłonowych i indywidualnych pomysłów.  W metodzie tej ważne są też terminy wykładania preparatów (przede wszystkim w okresie nasilenia szkód) oraz bieżące ich uzupełnianie – zwłaszcza w okresach występowania niekorzystnych warunków atmosferycznych.

            Podsumowując temat szkód łowieckich wyrządzanych w uprawach rolniczych przez dziko żyjące zwierzęta, w Wielkopolsce przede wszystkim z rodziny jeleniowatych (łoś, jeleń szlachetny, daniel, sarna) i świniowatych (dzik),  można stwierdzić, że pomimo istnienia sporych możliwości podejmowania różnorodnych działań zapobiegających tym szkodom, w wielu sytuacjach działania te,  nie zawsze odnoszą pożądany skutek. Niewątpliwie ma na to wpływ również aspekt ekonomiczny, np. grodzenie upraw, które jest skuteczne, lecz koszty materiałowe i robocizny wysokie. Pomimo posiadania przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich świadomości skuteczności tej metody (grodzenie upraw), stosunkowo niewielu ją stosuje, zważywszy dodatkowo na „opłacalność” tejże,  czyli w kontekście relacji kosztów  stosowania do wielkości potencjalnych odszkodowań z tytułu szkód. Nie bez znaczenia pozostaje również ustawowy obowiązek w zakresie uzyskania zgody właściciela gruntu na zastosowanie różnego rodzaju urządzeń, np. mechanicznych lub wykonania działań zapobiegających szkodom łowieckim. Pomimo istnienia przepisów ograniczających prawne możliwości dochodzenia przez właściciela gruntu odszkodowania w przypadku jego odmowy na budowę takich urządzeń,  nie zawsze właściciele gruntów taką zgodę wyrażają.

Z kolei zastosowanie środków chemicznych (metoda chemiczna) jest generalnie skuteczne, wymaga jednak  dość dużej, specjalistycznej wiedzy, a co jest związane z umiejętnością właściwego działania w sytuacji niekorzystnych warunków atmosferycznych i podjęcia działań w okresach największej aktywności żerowej zwierząt, również w aspekcie ekonomicznym.

W kontekście powyższego, sprawą bardzo ważną jest współpraca potencjalnie poszkodowanych (rolników)  z dzierżawcami lub zarządcami obwodów łowieckich w celu ograniczenia ewentualnych sporów lub konfliktów na tym tle. Stąd tak ważna jest umiejętność wspólnego porozumienia, dobrej współpracy i ostatecznie zmniejszenie szkód łowieckich, co jest równie ważne tak dla kół łowieckich jak i rolników.

 

Zbigniew Bręklewicz 
WODR ZD Gniezno

Czytany 976 razy

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.