28 grudnia 2015

Nauka poprzez kontakt z praktyką zawsze owocna

Opracowanie: Elżbieta Dryjańska
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
  • Galeria
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Grupka rolników ekologicznych z Wielkopolski Wschodniej uczestniczyła w wyjeździe studyjnym do gospodarstw ekologicznych województwa łódzkiego. Celem wyjazdu było poznanie nowych technologii i metod zarządzania gospodarstwem ekologicznym oraz podwyższenie umiejętności zarządzania takim gospodarstwem. Odwiedzono trzy gospodarstwa ekologiczne.

Pierwszym wizytowanym gospodarstwem było gospodarstwo ekologiczne „Eko Zioła” Andrzeja Wojtkowskiego. Gospodarstwo specjalizuje się w ekologicznej produkcji ziół oraz sporządzaniu mieszanek ziołowych na bazie własnych surowców. Uczestnicy zostali zapoznani z zasadami produkcji ziół (hyzop, cząber, estragon, majeranek, mięta, rumianek, macierzanka, ogórecznik, arcydzięgiel, jeżówka, melisa, nagietek, lawenda) oraz zobaczyli, jak należy je pielęgnować, by uzyskać zadawalający i wysokiej jakości surowiec zielarski. Dyskutowano o sąsiedztwie roślin, terminach zbioru, porze dnia, w której należy dokonywać zbioru, a także sposobie suszenia i następnie pakowania oraz przygotowania do sprzedaży. Zapoznano uczestników wyjazdu studyjnego z interesującą stroną internetową tegoż gospodarstwa oraz formami promocji.

Drugim odwiedzonym gospodarstwem była Przetwórnia Mleka KLIMEKO – Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe „KLIMEKO”. Pomysł na powstanie przetwórni zrodził się podczas pobytu właściciela firmy Pana Bogusława Klimczaka na praktykach w gospodarstwach ekologicznych na terenie Niemiec, Szwajcarii i Danii. Tam podpatrzył, jak właściciele gospodarstw we własnym zakresie i na potrzeby swoje oraz swoich bliskich wytwarzają sery. Posiadając 17-hektarowe ekologiczne gospodarstwo i kilkanaście krów postanowił produkować oryginalne białe sery. Obecnie jest to firma rodzinna produkująca wysokiej jakości produkty nabiałowe w oparciu o tradycyjne receptury i naturalne metody wytwarzania (jogurt naturalny, masło, ser twaróg, twaróg wędzony, śmietany, maślankę). Firma jest nowoczesna, doposażona, wykorzystuje odnawialne źródła energii, umiejętnie korzysta z funduszy unijnych. Gospodarz – właściciel firmy poświęcił nam dużo czasu, przedstawił kolejne kroki jakimi dochodził do sukcesu, pokazał linię technologiczną, biuro obsługi klienta oraz ugościł produktami swej małej rodzinnej firmy. Uczestnicy wyjazdu studyjnego skosztowali produktów nabiałowych i jednoznacznie potwierdzili, że jest to produkt markowy o wyjątkowych walorach smakowych.

Ostatnim etapem wyjazdu była wizyta w gospodarstwie ekologicznym „Mrowisko” w Łopatkach koło Łasku. Gospodarstwo Państwa Moniki i Macieja Mrowińskich liczy 6,14 ha. Ze względu na niewielką powierzchnię właściciele nastawieni są na produkcję owoców i warzyw. Oferowane są poziomki, maliny, pomidory, sałata, rzodkiewka, ogórki, rukola, buraki czerwone, szczypior i zioła: bazylia, rozmaryn, melisa, tymianek. W gospodarstwie prowadzona jest zarówno sprzedaż bezpośrednio z gospodarstwa, jak i do sklepów z żywnością ekologiczną w Łodzi oraz do hurtowni. Większość produkcji odbywa się pod osłonami. Nasze produkty są droższe, mówił właściciel, bo mamy mniejszą wydajność, np. sałaty sadzimy rzadziej niż w zwykłych gospodarstwach. To samo jest w przypadku pomidorów. Z krzaka mamy 5-6 gron, a nie 20. A pracy przy tym jest więcej. Większość robimy ręcznie. Pani Monika zaczynała od malin, później były sałaty: lodowe, masłowe, strzępiaste. W następnym roku ruszyła z nowalijkami. Teraz najwięcej gospodarstwo produkuje pomidorów, głównie malinowych, ale później, jesienią, do listopada, a nawet grudnia owocują zwykłe odmiany. Są bardziej odporne na choroby. Produktów z gospodarstwa ekologicznego nie kupują przypadkowi klienci, tylko ci świadomi. Państwo Mrowińscy mają dobre relacje, cieszą się, że ludzie przyjeżdżają do ich gospodarstwa. Nie tylko kupują, ale też oglądają, jak to wszystko rośnie, rozmawiają, podglądają jak można produkować bez chemii. Jeśli człowiek gospodaruje zgodnie z naturą, to natura mu się odpłaca – twierdzi Pan Maciej. Przez to, że nie stosujemy środków chemicznych, mamy dużo naturalnych sprzymierzeńców. Ropuchy wyjadły szkodniki. Jest ptactwo. Krety są pożyteczne, wyjadły rolnice – to uwagi, które przekazano uczestnikom wyjazdu.

Osią wyjazdu, a zarazem jego celem było pokazanie możliwości i szans dla rozwoju gospodarstw ekologicznych. Wyjazd odbył się w atmosferze otwartości, co uwidoczniło się poprzez zainteresowanie uczestników omawianymi zagadnieniami.

Czytany 1951 razy Ostatnio zmieniany 28 grudnia 2015

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.